
Po spektakularnym sukcesie spektaklu „Kora. Falowanie i spadanie” w wykonaniu aktorów Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, kolejne – równie fenomenalne przedstawienie – zagości na deskach polickiego MOK-u. Tym razem koszalińscy artyści przybliżą widzom postać legendarnego Nikodema Dyzmy.
Nikodem Dyzma to postać znana niemal wszystkim – szczególnie tym, którzy w latach 80. z wypiekami na twarzy zasiadali przed telewizorem, by oglądać kolejne odcinki serialu z Romanem Wilhelmim w roli głównej. Jak w skrócie można opisać Nikodema Dyzmę? To bezrobotny prowincjusz, który trafia na salony i… robi oszałamiającą karierę. Bez wiedzy, bez skrupułów, za to z odpowiednim towarzystwem i dużą dawką szczęścia. Jego legenda to opowieść o tym, jak łatwo niekompetencja zdobywa władzę – jeśli tylko dobrze wygląda i mówi pewnym głosem. To również ponadczasowa historia, w której przypadek i bezczelność potrafią wynieść na szczyt kogoś zupełnie nieprzygotowanego.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz w latach 30. ubiegłego wieku stworzył literacką postać, która do dziś pozostaje uniwersalna, przedstawiając jednocześnie z wnikliwością satyryczny obraz elit XX-lecia międzywojennego, który z powodzeniem można by przełożyć na współczesne czasy. Paweł Szkotak, reżyser koszalińskiego spektaklu, po mistrzowsku adaptuje historię sprzed lat, nieco ją uwspółcześniając, ale jednocześnie nie pozbawiając przedstawienia uroku i barwnej atmosfery epoki Młodej Polski. Przy tym wspaniale żongluje emocjami, tworząc bohatera charyzmatycznego, cechującego się sprytem i niezwykłą umiejętnością wykorzystywania nadarzających się szans, a jednocześnie prostodusznego i nieco nieporadnego – takiego, który od pierwszej chwili wzbudza sympatię widzów. Inne aktorskie kreacje również poruszają – plejada postaci od cynicznych, zimnych drani, przez kochliwych amantów, po budzących sympatię dobrodusznych przedstawicieli elit maluje pełny obraz ówczesnego społeczeństwa, które daje się manipulować głównemu bohaterowi, a nawet wynosi go na szczyt.
Spektakl dopełnia warstwa muzyczna z największymi przebojami okresu międzywojnia oraz krótkie formy taneczne w scenach zbiorowych, które mocno dynamizują akcję, nadając jej jeszcze większe tempo. Taniec i muzyka w nienachalny, a zarazem jednoznaczny sposób komentują przedstawianą rzeczywistość, budując określoną atmosferę i pozwalając uwypuklić klimat epoki, w której rozgrywa się akcja. Całość jawi się jako spójny obraz, który momentami bawi, chwilami porusza, a przez cały czas skłania widzów do zastanowienia się nad kondycją współczesnego świata, w którym od lat powielane są te same schematy.
Kiedy? 26 kwietnia (niedziela), godz. 18:00
Gdzie? W Miejskim Ośrodku Kultury, ul. Siedlecka 1 a
Bilety: w cenie 70 zł/normalny/, 60 zł/ulgowy/ i 60 zł/grupowy/ do nabycia w recepcji MOK-u lub za pośrednictwem strony internetowej.




