Spektakl Strachy na Lachy okazał się prawdziwą teatralną ucztą dla najmłodszych widzów. Już od pierwszych chwil było widać, że aktorzy nawiązali nić porozumienia z młodymi widzami, a dzięki temu bez trudu porwali ich do emocjonującego świata pełnego przygód.
Bo przecież teatr to remedium na troski i smutki – pozwala zapomnieć o rzeczywistości i chociaż na krótką chwilę przenieść się do innego, magicznego świata. Świata, w którym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko staje się łatwiejsze i bardziej przystępne. Świata, w którym nawet strachy stają się bardziej oswojone i już nie szczerzą groźnie kłów.
Właśnie do takiej rzeczywistości zabrali widzów twórcy spektaklu, którzy stworzyli niezwykłą krainę inspirowaną polskimi legendami – krainę, która okazała się doskonałym tłem dla opowieści o tym, że to, co naprawdę ważne, każdy z nas nosi w sobie. Tajemnicze postacie, zbóje, białe damy i dziwne stworzenia, czyli wachlarz niezwykłych bohaterów, którzy co rusz pojawiali się na scenie utwierdzał młodych widzów w przekonaniu, że strach ma tylko wielkie oczy, a każdy z nas ma w sobie odwagę, by go przezwyciężyć lub zaakceptować.
Aktorzy Teatru Rozrywki Trójkąt w lekki i przystępny sposób poruszyli temat strachu, pokazując najmłodszym, że to, co nieznane, wcale nie musi być groźne. Wręcz przeciwnie – może stać się początkiem fascynującej przygody. Przesłanie o odwadze, która drzemie w każdym z nas, zostało przekazane w sposób ciepły i zrozumiały, dzięki czemu dzieci nie tylko świetnie się bawiły, ale też wyniosły z przedstawienia ważną lekcję, która w przyszłości pozwoli im lepiej zrozumieć i zaakceptować swoje emocje.


